W Krakowie (i nie tylko) – rok 2012/2013

Solidarni 2010 budzą Polskę – pikieta przed TVP cz.1

Posted by jw w dniu 30 września 2012

Solidarni 2010 budzą Polskę

Pikieta pod gmachem TVP na Placu Powstańców Warszawy  cz.1

29.09.2010 – przed południem

(zdjęcia i wideo – Józef Wieczorek)

Pikieta pod TVP 29.09.2012 -Solidarni 2010

Pikieta przed TVP cz.2

Pikieta przed TVP – próba wejścia do gmachu

Pikieta przed TVP – nie kłamcie

Pikieta przed TVP – 2 próba wejścia do gmachu

Solidarni 2010 budzą Polskę – pikieta przed TVP cz.3
https://wkrakowie2012cd.wordpress.com/2012/10/01/solidarni-2010-budza-polske-pikieta-przed-tvp-cz-3/
Solidarni 2010 budzą Polskę – pikieta przed TVP cz.2
https://wkrakowie2012cd.wordpress.com/2012/10/01/solidarni-2010-budza-polske-pikieta-przed-tvp-cz-2/
Solidarni 2010 budzą Polskę – pikieta przed TVP cz.1
https://wkrakowie2012cd.wordpress.com/2012/09/30/solidarni-2010-budza-tvp-cz-1/
Advertisements

komentarzy 9 to “Solidarni 2010 budzą Polskę – pikieta przed TVP cz.1”

  1. TELEWIZJA PUBLICZNA „TRYBUNA LUDU”

  2. […] LUDU” FOTOREPORTAŻ JÓZEFA WIECZORKA   Solidarni 2010 budzą TVP cz.1 https://wkrakowie2012cd.wordpress.com/2012/09/30/solidarni-2010-budza-tvp-cz-1/ […]

  3. Ewa Hasslinger said

    Szkoda. że mam tyle lat ile mam i jestem chora, bo całym sercem i umysłem jestem z Wami. Ratujcie Polskę, bo mamy tylko jedną Ojczyznę! Ratujcie, ale nie budźcie demonów nienawiści!

  4. Reblogged this on ZYGFRYD GDECZYK.

  5. […] Solidarni 2010 budzą Polskę – pikieta przed TVP cz.1 […]

  6. […] Solidarni 2010 budzą Polskę – pikieta przed TVP cz.1 […]

  7. nfajw said

    http://solidarni2010.pl/11106-protest-do-szefa-tvp-przed-zlozeniem-ktorego-obronila-tvp-policja.html
    Protest do szefa TVP, przed złożeniem którego obroniła TVP Policja
    protest; TVP; Solidarni2010 sobota 29.09.2012; policja
    BChojnacka | 01 października 2012 | 12:00

    W sobotę 29 września 2012, w trakcie wielogodzinnego protestu Solidarnych 2010 przed siedzibą TVP na Placu Powstańców Warszawy, przewodnicząca Solidarnych, Ewa Stankiewicz, usiłowała złożyć protest do szefa TVP, Juliusza Brauna. Niestety, kordony policjantów uniemożliwiły złożenie pisma. Poniżej prezentujemy jego treść i wygląd.

    Treść pisma:

    W imieniu osób zgromadzonych Warszawa, 29 września 2012 r.
    29.09.2012 na pl. Powstańców Warszawy
    uczestniczących w społecznym proteście
    Przewodnicząca Stowarzyszenia Solidarni 2010
    Ewa Stankiewicz
    Ul. Niewielka 29A/53, Warszawa
    kontakt@solidarni2010.pl

    Prezes Zarządu TVP Juliusz Braun

    W związku z coraz bardziej rażącymi aktami cenzury i całkowitym zawłaszczeniem telewizji publicznej domagamy się ograniczenia prorządowej propagandy w TVP oraz natychmiastowego udostępnienia II programu telewizji publicznej dla środowisk związanych z największą siłą opozycyjną w kraju. Będzie to pierwszy, konieczny krok w celu przywrócenia pluralizmu w mediach publicznych. Jednocześnie żądamy zwolnienia Piotra Kraśko z funkcji szefa Wiadomości, który odpowiadając za akty cenzury i zatajanie faktów z życia społecznego w głównym wydaniu Wiadomości kompromituje elementarne zasady sztuki dziennikarskiej.

    W imieniu zgromadzonych protestujących osób:
    Ewa Stankiewicz
    Stowarzyszenie Solidarni 2010

  8. […] Reblogged from W Krakowie (i nie tylko) w 2012 roku – cd.: […]

  9. MMwI said

    Medialne manipulacje

    Wtorek, 2 października 2012 (06:01)

    „Sobota pod znakiem PiS”, „Partia Jarosława Kaczyńskiego ogłasza wielką mobilizację”, „Kaczyński mówi: sprawdzam”, „Prezes PiS kontra Bóg: kto da siłę swojemu ludowi” – tak „Gazeta Wyborcza” komentowała wielki marsz pod hasłem „Obudź się, Polsko!”. Co te tytuły w pierwszym rzędzie oznajmiały czytelnikowi? Wielką aktywność największej opozycyjnej partii. Jej ofensywę i polityczne wzmocnienie.

    „Wyborcza”, tak jak inne stacje komercyjne i publiczne, skwapliwie pomijała główną przyczynę zgromadzenia. Widzowie relacji telewizyjnych mogli ją rozpoznać, jedynie czytając treść transparentów. To było jednak możliwe tylko podczas śledzenia relacji na żywo, bo treść transparentów następnego dnia także została przefiltrowana. „Gazeta Wyborcza” przywołała ją, stosując własny klucz, publikując ją jako: „Dekalog marszu, czyli 10 myśli z 10 transparentów”: „1. KGB + PO = zamach. 2. Traktat lizboński grób dla Polski, (…) 7. Kopacz do łopaty. Ekshumacje czekają, itp., itd.”. Żadne z haseł tego „dekalogu” nie informowało o clou sprawy. Więc postawmy kropkę nad „i” i dopowiedzmy.

    Pół miliona manifestantów na warszawski plac Trzech Krzyży przywiodła skrajna niekompetencja, ostentacyjna arogancja ministrów – urzędników konstytucyjnego organu, regulatora rynku medialnego w Polsce pod nazwą Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, których zadaniem było dzielenie rzadkiego dobra publicznego, mianowicie koncesji na cyfrowe nadawanie telewizji. Dzieląc takie dobro urzędnicy ci winni być jak żona Cezara – jawić się jako wolni od wszelkich zarzutów o niekompetencję czy stronniczość. Tymczasem ich decyzja była skrajnym zaprzeczeniem tego, niosąc w praktyce powolną śmierć i znikanie Telewizji Trwam z wizji. Jej widzowie, jako uświadomiona i medialnie wyedukowana wspólnota, rozpoznali ten fakt i postanowili się temu sprzeciwić.

    Stanęli w Warszawie, by modlić się w intencji wolności słowa i pluralizmu mediów. Bez narzucania ani odbierania czegokolwiek komukolwiek. Dominowało jedynie pragnienie zachowania równości wobec prawa, w imię zasad podstawowej praworządności, która podobno w Polsce obowiązuje. Odbiorcy Telewizji Trwam płacą regularne podatki i są obywatelami Rzeczypospolitej jak wszyscy inni odbiorcy mediów.

    Jednak w dniu manifestacji po raz kolejny dowiedzieli się, że są nieodmiennie obywatelskimi pariasami. Tę sugestię potwierdzili wcześniej nie tylko urzędnicy KRRiT, ale i wiodące media publiczne i komercyjne relacjonujące zgromadzenie. Świadczyła o tym ich wielka „troska”, z jaką budowały nastrój niepokoju i wyczekiwania na manifestację, by po zakończeniu z ulgą, choćby słowami Jacka Żakowskiego, oznajmić: „I po strachu. Przyjechali, przemaszerowali, wyjechali. Świat się nie zawalił. Warszawa stoi, jak stała. Nawet szyby w oknach zostały. Rząd nie upadł. Ofiar w ludziach nie było”. Odbiorcy Telewizji Trwam po raz kolejny mogli odczuć, że są przedstawiani jako dzika kohorta, która przyjechała zburzyć i spalić stolicę.

    I choćby dlatego należy jasno i bezwzględnie nieodmiennie głosić: Nie ma możliwości, by dla Telewizji Trwam zabrakło miejsca na multipleksie cyfrowym. A jak to KRRiT sprawi – w obecnej skomplikowanej sytuacji, do której sama doprowadziła – to jest już problem samej Rady.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: